Mama czy przyjaciółka??

Mama czy  przyjaciółka?

 

mam2

 

Jaki może mieć charakter relacja  matki  z  córką  ?  Czy  matka to  przede wszystkim jedno z rodziców,  czy  może być  przyjaciółką  córki.

W czasach chirurgii plastycznej,  fitnessu, …. , modelowania ciała  etc.  można się czasami pogubić,  która to matka,  a która córka.  Bywa, że figura matki  jest atrakcyjniejsza niż córki.

Stwierdzenie, że czegoś nie wypada z uwagi na wiek odeszło już do lamusa. Mamy są atrakcyjne bardzo długo  a ich styl życia ulega przemianom.

Czasami relacje matki  i córki  nabierają charakteru partnerskiego, przyjacielskiego. Ubierają się podobnie, wspólnie imprezują, mają nawet upodobania do tych samych  mężczyzn. Niektórym matkom wydaje się,  że dobrze jest  „zakumplować się” z córką, bo mają z nimi dobry kontakt! Unikną trudności wychowawczych.  Czyżby?

Spotykam dzieci mówiące do swoich rodziców po imieniu  lub używające innych określeń niż mama. Dlaczego?  Przyczyny mogą być różne : zadecydował przypadek, że dziecko nie nazywa swej mamy – mamą.   Niekiedy powodem jest nieakceptacja roli matki przez kobietę, chęć odmłodzenia się , zamiar ukrycia faktu bycia matką, zakamuflowana potrzeba nadmiernej kontroli życia córki.  Czasami  pojawia się rywalizacja z córką, wynikająca zazwyczaj z niedojrzałości emocjonalnej matki.   Także osamotnienie matki bywa  powodem „przyjaźnienia się „ z córką”.  W przyjaźni nie ma nic złego, ale ważne, by nie została przyćmiona podstawowa rola matki- opiekunki, mentorki, wychowawcy.

Matki niekiedy sugerują, wręcz zakazują,   kilkuletnim córkom, by te nie nazywały ich matkami. Rola matki staje się niejednoznaczna, a dzieci , nawet prawie dorosłe, potrzebują przecież jednoznacznych komunikatów od rodziców.

Zastanówmy się  nad wadami i zaletami relacji matka  – przyjaciółka córki. Taka relacja moim zdaniem jest niewłaściwa. Matka chcąc mieć wpływ na kształtowanie psychiki córki winna być jej przyjacielem-rodzicem, co daje  poczucie,  że mama jest mądrzejsza i może stanowić oparcie. Matka winna dawać córce wskazówki życiowe, jednocześnie pozwalając działać swobodnie; dając prawo do samodzielności i popełniania błędów. Relacja przyjacielska utrudnia to zadanie.  Relacja przyjacielska to relacja partnerska, strony są równoważne, mówią sobie o wszystkim jak przyjaciółki , także o swych słabościach, rozterkach – a wtedy trudno być autorytetem. Wspólne imprezowanie i  wspólni znajomi pozwalają córce poznać matkę od innej strony, która moim zdaniem jest zarezerwowana dla przyjaciółek mamy,  a nie dla   dzieci.   Rodzice muszą budować swój autorytet. Dzieci wprawdzie    w dorosłości  odkryją prawdę , że „rodzice nie są idealni i nie wiedzą wszystkiego lepiej”.  Jednak nim dorosną , dojrzeją, staną się samodzielne –  pozwólmy  dzieciom  myśleć,  że  mama jest naj……. i tata jest naj….., bo z tego czerpią poczucie bezpieczeństwa, dumy z przynależności rodzinnej.

Rodzice są ich kodeksem życiowym  do czasu, gdy dojrzeją i stworzą własny. Dziecko, szczególnie nastolatek,  musi mieć swój świat, a matka swój. Oczywiście mogą się zazębiać, np. wspólne wyjazdy wakacyjne, czasami zainteresowania, nawet biznes i pożyczanie sobie ciuchów.  Jednak role życiowe matki i dziecka muszą być wyraźnie sprecyzowane. Mam  wątpliwości czy matka – przyjaciółka   poradzi sobie z wychowywaniem córki, gdy ta zaczynie  przekraczać normy społeczne, zachowywać się nagannie.

Pozdrawiam i wracam do szafy, Elżbieta

Advertisements