Co się tyczy GROBINGU…

ws

Przed nami GROBING, czas tłumaczenia dzieciom, że nie można zrywać kwiatków na cmentarzu, że babci nie jest pod ziemią zimno ani ciasno i że każdy umrze jak będzie miał sto lat tak jak dziadek.
Poniżej komentarz  PSYCHOLOGA Z SZAFY o tym kiedy i czy zabrać dziecko na cmentarz oraz jak rozmawiać z nim o śmierci.

………………………………………………………………

Zaduszki – czas pamięci o zmarłych bliskich i odwiedzania  ich na cmentarzach. Dzieci uczestniczą w tym zwyczaju, czasami nie rozumiejąc, co się dzieje. Najczęściej nie zastanawiają się nad tym zdarzeniem, bo wiek 3-4 lat to nie czas na refleksję nad przemijaniem.

Śmierć jest nieodłączną częścią życia – jak zatem rozmawiać z dziećmi o śmierci? Można temat pominąć milczeniem, co odradzam  – bo dziecko może uzyskać informacje od kolegi.

Małe 3-4 letnie dziecko zadowala się wyjaśnieniem „to grób ………..”.   Maluch nie ma jeszcze zdolności do zrozumienia perspektywy czasowej w aspekcie pokoleniowym, tę zdolność uzyska dopiero w okresie wczesnoszkolnym. Jeśli dziecko nie doświadczyło śmierci bliskiej osoby w rodzinnie nie jest w stanie pojąć, co śmierć oznacza. Jeśli doświadczyło wie,  że „babcia była a teraz jej niema”, doświadcza straty.

Zanim  dziecko spotka się ze śmiercią bliskich, warto je  na ten fakt przygotować.  Śmierć nie jest naszym ulubionym tematem, taką rozmowę odsuwamy zazwyczaj na kiedyś. Warto jednak ten temat poruszyć. Można dziecku opowiedzieć wymyśloną historyjkę np. o starym psie który zdechł. Dziewczynka, z którą mieszkał jest teraz smutna, bo kochała tego psa, on był nawet bohaterem, bo kiedyś ją uratował. Teraz był już stary a jego serduszko było chore, odszedł. Dziewczynka często go wspomina, rozmawia o nim, ogląda jego fotografie. Tak też dzieje się z ludźmi, umierają, odchodzą, ale pozostają w naszej pamięci. Powstaje pytanie: to gdzie zmarły jest? Małemu (3-4) dziecku powiedzmy, że  w naszych sercach, w naszej pamięci – bo ich nadal kochamy. A ciało pochowano na cmentarzu, zanosimy tam kwiaty, zapalamy świeczki. Na wszystkie pytania dzieci dotyczące  grobu, odpowiadajmy spokojnie, zgodnie z prawdą, bez rozwijania tematu. Dzieci wtedy pytają: czy też zostanę zakopany… czym będę oddychał, czy będę się bał być sam. Odpowiadajmy zgodnie z prawdą – ciało po śmierci nie czuje bólu, zimna , głodu…. O grobie mówmy to jest miejsce pamięci  o……., dlatego zapalamy świeczki.

Już czterolatki zadają pytania „dlaczego ktoś umarł”. Dopiero 5-6-latki zaczynają czuć lęk przed śmiercią, szczególnie bliskich, bowiem spostrzegają, że najpierw umierają starsi, rzadko młodzi. Powraca lęk separacyjny od matki, dzieci  boją się ją stracić. Lęk jest szczególnie  nasilony,  gdy mama choruje. Wiele  dzieci  nie artykułuje swych lęków, cierpią w samotności, czasami myślą, że są winne chorobie, śmierci, bo były niegrzeczne. Nie rozumiejąc istoty śmierci, na swój sposób, starają się ją zrozumieć. Dlatego, gdy chorujemy wyjaśnijmy dziecku co się dzieje.  Natomiast dzieci grające w gry komputerowe mogą mieć niesłuszne przekonanie, że jak ktoś umrze – to ożyje, dostanie jeszcze nowe życie. Warto dzieciom to przekonanie sprostować zanim spróbują naśladować bohaterów swych gier.  Co to jest śmierć i że każdy człowiek jest śmiertelny, zaczynają rozumieć dopiero siedmiolatki.  Jednak nie zawsze potrafią sobie poradzić emocjonalnie z tą świadomością. Gdy umrze im ktoś bliski, zachowują się jakby nic się nie stało, tłumią uczucia, rozładowując je w rozmaity sposób w  samotności. Panuje niesłuszne przekonanie, że o śmierci bliskich nie należy rozmawiać, „nie rozdzierać ran”. Rozmowa jest wspominaniem, przywoływaniem pamięci tej osoby, zmniejsza dzieciom tęsknotę za nią , pozwala się z nią uporać np. przez rysowanie  obrazków dla zmarłej osoby, oprawianie zdjęć w ramkę. Osoba zmarła zaczyna żyć innym życiem w rodzinie, nie ma jej fizycznie, ale istnieje metafizycznie. „Milczące” odejście kogoś ważnego rodzinie  jest trudne do przetrwania dla  dziecka. Jest ono skazane na samotne przeżywanie żałoby i  nauczenie się  życia bez niej.  Dopiero 6-7 latka można zabierać na pogrzeby, chociaż decyzję w tej kwestii należy zawsze rozpatrywać zawsze indywidualnie. Około 8 roku życia dziecko pojmuje aspekt biologiczny śmierci, rozumie że strata jest ostateczna, nieodwracalna. Śmierć osób bliskich w tym okresie może być źródłem zaburzeń emocjonalnych, występują np. fobie.  I w tym czasie pojawia się pytanie:  gdy ktoś umrze, to odejdzie do ……. ? Pojawia się problem. Osoby wierzące mają ułatwione zadanie, odpowiadają  …odejdzie do nieba, piekła bądź czyśćca. Tam kiedyś wszyscy się spotkamy. Wyjaśnienie takie jest zazwyczaj wystarczające dla dzieci. Natomiast wyjaśnienie umieramy i  – nie wiadomo co dalej – jest trudne do przyjęcia przez dziecko.  Odpowiedź na to pytanie wymaga uprzedniego zastanowienia się rodziców nad światopoglądem w jakim chcą wychowywać  dziecko. Niewątpliwie  nauczenie dziecka  szanowania pamięci o zmarłych jest ważnym elementem kształtowania ich psychiki.

Pozdrawiam i wracam do SZAFY, Elżbieta