INSTYTUCJA: Babcia-Dziadek

BD1

Babcia i dziadek  – dwie ważne postacie w życiu każdego dziecka.  Z wnukami  łączą ich więzy biologiczne,  często silne więzi emocjonalne.  Dziadkowie są  spoiwem przeszłości z przyszłością. Panuje pogląd że dziadkowie mają prawo do rozpieszczania wnuków.  Ten potoczny pogląd, moim zdaniem, dotyczy głównie tych dziadków, którzy nie mają poczucia dobrze spełnionego obowiązku wobec swoich dzieci i chcą zrekompensować wnukom to, czego nie dali dzieciom.  A dzieci należy rozumnie wychowywać, nieważne czy to są nasze dzieci, wnuki czy  uczniowie….  Popełniając błąd rozpieszczania, pobłażania dziadkowie szkodzą wnukom, a rodzicom utrudniają wychowywanie.  Natomiast fakt,  że dziadkowie są często mniej obciążeni obowiązkami i pracą powoduje, iż  mogą mieć więcej cierpliwości  do wnuków, poświęcać im  więcej uwagi, być łagodniejszymi,  bardziej tolerancyjnymi.  Bez względu na to  czy dziadkowie są bliżej czy dalej od wnuków, biorą udział – jako członkowie rodziny – w ich wychowywaniu. Winni  przekazywać tradycje rodzinne, podkreślać ich wartość. Od relacji rodzinnych, budowania autorytetu dziadków zależy czy wnuki  będą  szanowały i kochały dziadków, czy też  traktowały ich  instrumentalnie (dziadkowie „od  atrakcji”, od prezentów).

Im dziecko ma bogatsze spektrum osób, które darzy bezinteresownym uczuciem, tym czuje się bezpieczniejsze w świecie, jako dziecko i  jako dorosły.  Przekazy rodzinne niejednokrotnie spełniają rolę kierunkowskazów w życiu kolejnych pokoleń.

Niekiedy dziadkowie biorą czynny udział w opiece nad wnukami, głównie babcia. Przewaga babci nad nianią jest oczywista – babcia kocha wnuki.  Jednak dobrze trzeba przeanalizować system wychowawczy babci, na ile jest on zbieżny z zamierzeniami rodziców.  CZASEM ROZSĄDEK NAKAZUJE WYBRAĆ NIANIĘ…  W wychowaniu, jak w kierowaniu samochodem może być tylko  jeden kierowca.  Jest nim rodzic – mama i tata, którzy powinni mówić jednym językiem wychowawczym,  podobnie  dziadkowie. Rodzice mogą się z dziadkami w wielu sprawach nie zgadzać, ale winni dbać  o ich autorytet, bowiem podważanie go, krytykowanie w obecności wnuków jest poważnym błędem wychowawczym.  Warto wspomnieć, że w sytuacji konfliktu na linii synowa –  babcia (teściowa), ofiarami i przegrywającymi są dzieci. Natomiast umiejętne rozwiązanie problemów, szukanie kompromisów jest świetną lekcją tolerancji, negocjowania i wzajemnego szacunku. Dzieci spostrzegają konflikty rodzinne, nawet jeśli w nich nie uczestniczą, warto pokazać im, że problemy nawet gdy są,  mogą być pokojowo rozwiązane.

Powierzając dziecko opiece babci (rzadziej dziadka)  warto USTALIĆ PEWNE ZASADY. Wszyscy mają  jakieś wyobrażenia o wychowywaniu, czasem  różne.  Dziadkowie  często mają zasady, od których nie chcą odstąpić, mając rację  lub nie. Dlatego trzeba rozmawiać z dziadkami czego oczekujemy od nich przypominając, że RODZICE SĄ DECYDENTAMI. Godni zaufania, cierpliwi  i przyjaźni dziadkowie są zapleczem wychowawczym dla rodziców, bezcennym w okresie dorastania, w okresie buntu przeciwko rodzicom, który jest nieunikniony.  To, że dziadkowie mają inny pogląd na wychowanie nie oznacza że jest on lepszy czy gorszy. Problem powstaje wtedy, gdy rodzice wykazują się nieodpowiedzialnością, popełniając  błędy, kierując się ŹLE POJMOWANĄ WŁADZĄ RODZICIELSKĄ.  Dziadkowie mają (także prawny) obowiązek dbać o dobro wnuków.

Jak widać dziadkowie są ważnym elementem rodziny.  Ostateczną  decyzję w sprawach dzieci podejmują rodzice i to oni będą zbierali żniwo swych metod wychowawczych.

Pewnym problemem jest MOTYWACJA, dla której dziadkowie angażują się w życie wnuków.  Dobrze gdy  motywacja wynika z faktu, że wnuki  po prostu są.  Bo niejednokrotnie dziadkowie nie mając pomysłu na swe życie koncentrują się na wnukach, żyją tylko dla nich, oddając ostatni grosz z emerytury, zapominając o swoich potrzebach.  Dając – oczekują świadomie czy podświadomie ”zwrotu”. Dawanie nie może być inwestycją,  bo zrodzi rozczarowanie i konflikty rodzinne.

Warto także posłuchać  racji  dziadków w niektórych sprawach życiowych, bowiem ich doświadczenie życiowe  bywa cenne.  Czasami do tego wniosku dochodzimy zbyt późno🙂 Ale tak już w życiu jest.

Pozdrawiam i wracam do szafy, Elżbieta