TA-TEN-TO.. czyli o GENDER

G2

Według polskiego Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn pojęcie GENDER odnosi się głównie do równości płci, nie negując jednak różnic między kobietami i mężczyznami ani samego znaczenia płci biologicznej.

Wbrew stereotypowym poglądom jest to poważna i potrzebna nauka.  Niestety do przeciętnego odbiorcy dociera ona w wersji karykaturalnej albo ideologicznej. Jak ważne są to sprawy można dostrzec na gruncie np.  krajów muzułmańskich, gdzie pozycja kobiet jest  niekiedy dramatyczna. Kobiety nie mają prawa samostanowienia, a walka ze stereotypami, to walka o ich godność.

Większość z nas zgodzi się ze stwierdzeniem, że istnieje potrzeba przełamywania stereotypów kobiecości i męskości. Po prostu świat się zmienia  a do zmian należy się dostosować. Lecz stawianie obu płci w opozycji do siebie, a nie jako uzupełniających się  jest moim zdaniem niewłaściwe. Niestety z taką anegdotyczna wersją gender mamy często do czynienia w środkach masowego przekazu. Sztandarowym przykładem jest tutaj walka niektórych naszych feministek z „szowinizmem” językowym jak np. „niesprawiedliwym” rodzajem męskim niektórych zawodów lub stanowisk (minister, profesor,…), jednocześnie, tym samym feministkom zupełnie nie przeszkadza rodzaj męski ich jajników (ten jajnik), które są przecież typowo żeńskim organem.

Proponowana edukacja małych dzieci o tym, że płcie mają równe prawa, to nic innego jak zwrócenie im uwagi na możliwość występowania takich nierówności; potrzeby walki o swe prawa. A przecież dzieci nie spostrzegają świata w kategoriach nierówności.

Rozmowy o rolach płciowych z małymi dziećmi są niepotrzebne, a nawet wprowadzają niepokój i zamieszanie do rozwoju dziecka. Ono poprzez obserwację samo zdobywa wiedzę o rolach związanych z płcią. Gdy ma wątpliwości – pyta rodziców. Pozwólmy dzieciom myśleć swobodnie i pozytywnie, nie niepokójmy ich problemami dorosłych.  Dlatego na  etapie przedszkolnym i wczesnoszkolnym wystarczy umożliwienie maluchom wszelkiej aktywności, niezależnie od posiadanej płci, i akceptowanie tych form aktywności.  Dziewczynka winna mieć możliwość zabawy tzw. ”chłopięcymi zabawkami”  jeśli zechce i nie powinna spotykać się z opinią  typu „dziewczynki nie bawią się samochodzikami”.

Pomysł, by dzieciom podczas tzw. ”warsztatów” sugerowano doświadczanie „różnych płci”, tj dziewczynkom – zabaw samochodzikami w stroju chłopięcym  a chłopcom przebranym w sukienki – zabaw lalkami,  budzi u mnie rozbawienie. Wystarczy obserwacja dzieci i już wiemy czym to się skończy. Dzieci albo powymieniają się zabawkami, albo wykorzystają je do zabawy zgodnie ze swymi zainteresowaniami, czasami niezgodnie ze stereotypowym wyobrażeniem o zabawach „zgodnych z płcią”. Dziewczynki samochody wykorzystają jako sypialnie na kółkach dla lalek, a chłopcy sprowokują bitwę pomiędzy lalkami, albo wyścigi, albo … . Gdy dzieci po powrocie do domu opowiedzą o tych „warsztatach” rodzicom ich  reakcje będą różne. Niektórzy stwierdzą ”co też ta pani  wam opowiada”. ………. .Autorytet nauczyciela byłby wtedy zagrożony.  Na ewentualne pytanie „dlaczego tata nie nosi sukienki” lepiej zareagować stwierdzeniem – rozejrzyj się po otoczeniu, czy któryś mężczyzna nosi sukienkę. Gdy dziecko zadaje nam takie pytania, to znaczy, że przyszedł czas na  edukację z zakresu kulturoznawstwa.

Świat staje się globalną wioską, wskazana jest zatem rozmowa z dziećmi o różnych kulturach, o jej przejawach w  życiu, o tym, że styl życia jest zależny od miejsca zamieszkania etc. Wielokulturowości należy dzieci uczyć od maleńkości, szczególnie wtedy, gdy podróżujemy po egzotycznych krajach. Większość rodziców rozmawia z dziećmi o różnych kulturach, takie rozmowy odbywają  się spontanicznie, adekwatnie do sytuacji. Jest wiele książeczek dla dzieci opowiadających o różnych krajach a odmienność w stroju i zwyczajach, wraz ze zdobywaniem wiedzy,  staje się dla dzieci naturalną.

Dyskusja o rolach płci jest potrzebna natomiast w okresie dorastania, bo wtedy młodzi ludzie mają dylemat jakimi chcą być dorosłymi kobietami, mężczyznami. Wtedy krytycznie spostrzegają swych rodziców, chcą wytyczać swe inne drogi życiowe. ….To dobry moment na rozmowę o rolach płciowych, o ich wyobrażeniach, o tym co chcieliby zmienić w obyczajach.

Jak rodzą się przemiany społeczne i jak radzić sobie z ich akceptacją świetnie opowiada film „Skrzypek na dachu ”.  Polecam gorąco !!!!

Pozdrawiam i wracam do szafy, Elżbieta