Ta straszna, demoralizująca edukacja seksualna… !?!

SONY DSCTa straszna, demoralizująca edukacja seksualna

Człowiek jest istotą seksualną. Płeć  w języku  angielskim – sex, gender (w odniesieniu do rodzaju płci), słowo seks pochodzi z j. łacińskiego sexus i oznacza płeć. Każdy kto ma płeć, czyli wszyscy ludzie – od poczęcia do śmierci jest istotą seksualną. Błędem jest myślenie, że tylko osoby aktywne płciowo są seksualne.

Nie jest tak, że od narodzin potrafimy świadomie odczuwać potrzebę seksualną. Niemowlę odczuwa pozytywne wrażenia z okolic genitalnych, ale bez świadomości, iż są to doznania seksualne. Wszystko co robi  małe dziecko (3-4 letnie) nie wynika z potrzeby  seksualnej, ale z poznawczej.  Na tym etapie rozwoju może dochodzić do masturbacji, bo dzieciak poznaje ciało. Jednemu dziecku spodoba się grzebanie w uchu,  innemu zabawa siusiakiem.  Jest jednak większa szansa,  że spodoba się zabawa siusiakiem, bo jest to miejsce silnie unerwione a doznania są przyjemne. Dla dziecka każda część ciała jest równoważna, i to jest prawidłowy stosunek do własnego ciała.  Niektórzy dorośli uczą, że pewne części ciała są ”be, fe…”. Błąd. Uczenie dziecka pozytywnego stosunku do własnego całego ciała jest właśnie elementem wychowania seksualnego. Masturbacja dziecięca winna budzić niepokój wtedy,  gdy ma charakter patologiczny a nie rozwojowy,  np. dziecko w ten sposób redukuje nadmierne napięcie emocjonalne.  Wtedy trzeba zbadać problem wspólnie z psychologiem.

W 3-4 roku życia  pojawia się pełna świadomość własnej płci, tzn. dziecko wie kim  jest i co z tego wynika, akceptuje swoją płeć. Pomiędzy 4 a 7 rokiem życia dziecko trenuje w zabawie role społeczne związane z płcią, pojawia się ciekawość seksualna.  To jest najlepszy okres do uświadomienia dzieci w zakresie zapłodnienia, przebiegu ciąży, porodu.  W późniejszym okresie u  dzieci pojawia się zawstydzenie i rozmowy o płciowości są nacechowane emocjami, są trudniejsze.  Żadnych pytań o płciowości  zadawanych przez dzieci nie należy pozostawiać bez odpowiedzi.

Przejawy zachowań seksualnych występują u dzieci na różnych etapach rozwoju,  ale nie są wynikiem potrzeby seksualnej.  W okresie tzw. dojrzewania u nastolatków występuje stan niespecyficznego pobudzenia,  tzn. małolat wie, że coś się dzieje w tej  kwestii,  ale nie wie CO,  i co z tym zrobić.  W miarę dorastania pobudzenie pojawia się początkowo w chwilach nie mających związku z seksem, powoli jednak uzmysławia sobie,  że TO jest związane z seksem.  Wiedzę o tym, co ma z TYM zrobić uzyskuje najczęściej od rówieśników, w szkole, z książek o dojrzewaniu podsuwanych przez uważnych rodziców, rozmów z rodzicami czy wybranymi przez siebie dorosłymi. Zetknięcie się na tym etapie z „edukacją pornograficzną” może poważnie zaburzyć rozwój dziecka. Gdy nastolatek nauczy się rozpoznawać pobudzenie jako potrzebę seksualną,  zaczyna dążyć do inicjacji seksualnej.  Na tym etapie młody człowiek powinien już być wyposażony w wiedzę o normach społecznych zaspokajania tej potrzeby a także wiedzę o konsekwencjach podjęcia kontaktów seksualnych.

Zachowania seksualne mają charakter popędowy, czyli poza naszą kontrolą. Nie oznacza to bynajmniej, że jesteśmy bezwolni w tym względzie. Od prawidłowej  socjalizacji zależy czy nauczymy się odraczania potrzeby seksualnej i reagowa-nia zgodnie z przyjętymi zasadami społecznymi.

Dorośli odmiennie spostrzegają sytuacje związane z seksem niż dzieci. Opiszę autentyczne zdarzenie.  Pięcioletni chłopiec i jego młodsza o dwa lata siostra oglądali zdjęcia w czasopiśmie pornograficznym. Mama,  gdy spostrzegła CO oglądają dzieci, zbladła. Nim zabrała dzieciom gazetę usłyszała od córki „mamo popatrz jaką ta pani ma piękną kokardę”. Jak łatwo się domyślić pani była ubrana tylko w kokardę. Ta scenka pokazuje, że  sytuacja w której dorośli spostrzegają treści erotyczne dla dzieci może mieć  inny wymiar – zgodnie z ich poziomem dojrzałości i zainteresowaniami, mała dziewczynka spostrzegła kokardę.

Jak zatem rodzice  mają realizować wychowanie seksualne?

Wychowanie seksualne dziecka powinno być realizowane przez rodziców od narodzin dziecka. Potrzeba wychowania seksualnego jest niejednokrotnie krytykowana, bo utożsamiana (niesłusznie) z edukację w zakresie uprawiania seksu. Oburzenie przeciwko wychowaniu seksualnemu wynika najczęściej z niezrozumienia problemu.

Dla dziecka najważniejszym źródłem informacji o  płci jest obserwacja rodziców. Zadaniem rodziców  jest wychowywanie dziecka tak,  by nauczyło się żyć zgodnie z własną płcią. By nauczyło się: jak być dziewczynką , chłopcem. Wzorce rodzinne matki i ojca dają wiedzę o tym kim są, jak powinni żyć, co to znaczy być kobietą, mężczyzną?  Wzorce z domu są konfrontowane z tym, co spostrzegają w otoczeniu, w mediach.

Kupując zabawki kierujmy się niekoniecznie płcią ale zainteresowaniami dziecka, etapem rozwoju. Ważne jest jednak dawanie dziecku wyraźnych wskazówek kim jest dziewczynka, kim chłopiec, co z tym się wiąże.  Starajmy się unikać stereotypów (w zakresie rozsądku), bo nie zawsze kupienie zestawu „mała sprzątaczka” jest stereotypowym myśleniem o dziewczynce.  Wychowy-wanie dziecka z uwzględnieniem jego seksualności wymaga  wszechstronnego podejścia, np. wychowując nastolatka warto pamiętać, by nie ubierał się w ciasne spodnie, które niepotrzebnie dodatkowo pobudzają strefy erogenne. Dlatego rodzicom do prawidłowego wychowywania  niezbędna jest  wiedza o seksualności ich dzieci.

Gdy dziecko jest wychowywane tylko przez jednego z rodziców, poszukuje wzorca płci w otoczeniu.  Obraz własnej płci kształtuje się już od ok. 18 miesiąca życia dziecka do 5-6 roku życia. Ważne jest zaspokajanie potrzeb emocjonalnych małego dziecka tak,  by w przyszłości potrafiło nawiązywać pozytywne i trwałe relacje z partnerem. Dziecko dwu, trzyletnie  może już otrzymać wiedzę o tym skąd bierze się dziecko i  jak rozwija się w brzuchu mamy. Najlepiej gdy  edukacja zbiega się z oczekiwaniem na rodzeństwo. Nie wyjaśniajmy dzieciom spraw, które nie budzą ich zainteresowania. Dwulatek pyta mamę o swoją płeć a potem  stwierdza –„nie mam siusiaka, nie jestem chłopcem”. I to była rozmowa o seksie z dwulatkiem. Między 3-6 rok życia pojawia się seksualizm wprost tj. masturbacja wczesnodziecięca, bowiem dziecko poznaje własne ciało,  występuje odruch orgazmu – bez wytrysku. Dzieci zadają wtedy wiele pytań.  Odpowiedź na zadawane przez dziecko  powinna być krótka i obrazowa.

Zatem jak należy interpretować występowanie zachowań  seksualnych  u   dzieci?

 Przyczyny mogą być różne : błędna socjalizacja, wynik zachwianego poczucia bezpieczeństwa, skutek naśladownictwa, choroba, skutek nadużycia seksual- nego.

„Zły dotyk”- obecnie dzieci wiedzą co to jest ” zły dotyk”, dowiadują się o nim w szkole, z kampanii społecznych, z mediów. Wiedza o nim chroni je w pewnym zakresie przed jego skutkami. Pamiętajmy, że za kontakt seksualny  z dzieckiem zawsze odpowiedzialny jest dorosły. Dziecko nigdy nie dąży do realizacji potrzeby seksualnej , bo jej nie odczuwa.