Dlaczego pobyt w przedszkolu jest niekiedy dla dziecka trudny?

obawa przed przedszkolem

 

Zakładam, że w przedszkolu nie dzieje się dziecku krzywda a  niechęć do przedszkola wynika z jego niedojrzałość emocjonalnej czy cech osobowości.

Emocje towarzyszące dziecku w chwili przekraczania drzwi przedszkola to CIEKAWOŚĆ, często zmieszana Z LĘKIEM i NIEPEWNOŚCIĄ. Warto uświadomić sobie fakt,  że przedszkole nie jest tym o czym „marzą trzylatki” (szczególnie, gdy maluchy muszą w nim  przebywać wiele godzin, jeść to czego nie gotuje mama etc…). Tak małe dzieci niewątpliwie PRAGNĄŁ OBECNOŚCI RODZICÓW. Mimo tego należy pamiętać, że przedszkole jest ważnym i potrzebnym elementem w życiu dziecka.

Niektóre dzieci po pewnym czasie zaczynają narzekać, unikać przedszkola, chorować (wymioty poranne, częste oddawanie moczu, bóle brzucha i wiele innych objawów). Może to oznaczać np., że są zbyt długo w przedszkolu, być może źle znoszą dużą (powyżej 12 osób) grupę. Przyczyn może być bardzo wiele. Nadmiar dźwięków, kolorów, wrażeń może męczyć osobę dorosłą  a co dopiero dziecko. Dlatego od najatrakcyjniejszego przedszkola  potrzebuje wypoczynku.  Gdy dostrzegamy takie zmęczenie postarajmy się w miarę możliwości skrócić jeden dzień w przedszkolu, czasem to wystarcza.

Z mojej praktyki pamiętam dziewczynkę, która nie mogła się zaadaptować, ponieważ przestrzeń przedszkola była dla niej zbyt duża (wysokie sufity, spora sala do zabawy.) A ona mieszkała w maleńkim mieszkanku.  Dziecko nie mogło zasnąć w przedszkolu, było rozdrażnione. Zasugerowałam by zasypiało z zasłoniętymi chusteczką oczkami, dziecko na szczęście  zaakceptowało to rozwiązanie; budziła się wypoczęta i stan jej się stopniowo poprawiał…Pamiętam również trzylatka, który zasypiał zawsze w pomieszczeniu, gdzie włączony był podczas snu nawilżacz powietrza. Monotonny dźwięk nawilżacza usypiał dziecko a jego brak utrudniał zasypianie w przedszkolu. Warto zastanowić się JAKIE NAWYKI MA NASZE DZIECKO, w jakich godzinach zasypia , o której zjada posiłki. Postarajmy się je tak zmienić, by były jak najbardziej zbliżone do rytmu przedszkolnego. Trenujmy spanie w różnych miejscach i okolicznościach. Poza momentem wejścia do salki zajęciowej to właśnie moment zasypiania jest dość problematyczny dla dziecka.

Poznałam kiedyś dziewczynkę z bogatą wyobraźnią, której mama naopowiadała o przedszkolu tyle wspaniałości, że dziecko przeżyło  boleśnie konfrontację  z rzeczywistością, było zawiedzione a WYSTARCZYŁO MÓWIĆ PRAWDĘ. Był też czterolatek wychowywany przez babcię, który poszedł do przedszkola gdy miał 4,5 roku. Ponieważ najczęściej bawił się sam, w swej wyobraźni toczył bitwy ze smokami ratując babcię. W  przedszkolu stał się niespokojny i z tego powodu mama przyprowadziła go do psychologa. W trakcie zabawy ujawnił swe lęki o babcię – ”bo kto ją ratuje przed smokami, gdy on jest w przedszkolu?”. Trochę trwało ujarzmianie smoków, ale zrozumiał w końcu, że są one tworzone przez jego wyobraźnię.

Kolejna ważna kwestia: dziecko w wieku wczesno-przedszkolnym nie potrafi  prawidłowo ocenić upływu czasu.  Dopiero pięcio- sześciolatki potrafią dokonać tej oceny, ale tylko w połączeniu z określonym cyklem zdarzeń, np. mama przyjdzie do przedszkola, gdy zjem podwieczorek. Stąd wynika trudność czekania u dzieci – one tkwią bezczynnie w oczekiwaniu, bo nie potrafią wyobrazić sobie odcinka czasu, który ma upłynąć, albo właśnie upływa. Na szczęście dzieci łatwo uczą się rozkładu dnia w przedszkolu i dzielą  go na odcinki czasowe od… do… Redukują tym sposobem napięcie emocjonalne wynikające z oczekiwania na przyjście rodziców.

Maluch w okresie przedszkolnym nie tworzy ram czasowych, stąd jego niecierpliwość. Nie czuje się bezpiecznie. Dziecko z zachwianym poczuciem bezpieczeństwa będzie miało tendencję do interpretowania  zdarzeń w kategoriach lęku, może  dostrzegać zagrożenia nawet tam, gdzie ich nie ma.

Pamiętajcie, że małe dzieci często NIE POTRAFIĄ POWIEDZIEĆ CO IM JEST, wtedy mówią „chcę do domu” lub „chcę do mamy” – co oznacza: CHCĘ BYĆ BEZPIECZNY/NA.

Przedszkole jest pierwszym samodzielnym  krokiem  do wielkiego świata, większość dzieci po okresie adaptacji uwielbia przedszkole i kocha swoje przedszkolanki.

Pozdrawiam i wracam do szafy, Elżbieta