WIZYTA Z DZIECKIEM U PSYCHOLOGA

Ludzie boją się wizyty u psychologa. Tak już jest. Czas pomiędzy podjęciem decyzji, że trzeba się do niego wybrać, a faktyczną wizytą to około pół roku. Rzadko bywa krócej.

Dlaczego tak się dzieje? Bo od psychologa blisko do psychiatry a od psychiatry blisko do „bycia psychicznym” itd.. bzdura, ale jakoś funkcjonuje w naszych ciemnych umysłach😀 Poza tym nie wiemy czego się spodziewać, jak nas oceni, co z nas wyciągnie….

Rodzice od zawsze zastanawiali się jak  zachować się u psychologa? Odpowiedź jest prosta – bądźcie jak najbardziej sobą, USPRAWNI TO PROCES DIAGNOSTYCZNY i zmniejszy liczbę zbędnych wizyt. Wprawdzie psycholog nie ma rentgena w oczach, ale …istotnie widzi więcej niż inni, bo to jego zawód. Dobry psycholog i tak w końcu dotrze do prawdy.

Form pracy psychologa z pacjentem jest wiele. Ja napiszę o wizycie u PSYCHOLOGA KLINICZNEGO DZIECIĘCEGO.

Zazwyczaj termin spotkania ustalany jest zdalnie (mail, telefon). Psycholog  prawdopodobnie poprosi o wizytę CAŁEJ RODZINY (czyli tata, mama, dzieci). Nie zawsze jest to możliwe, ale  zawsze znajdzie się  jakieś rozwiązanie. Każdy psycholog ma swój indywidualny styl pracy, ale CEL jest ten sam: POZNANIE rodziny, postawienie DIAGNOZY i wskazanie sposobów i ROZWIĄZANIE problemu. Niestety wizyta u psychologa nie kończy się receptą i podaniem pigułki na całe zło. Niekiedy realizacja zaleceń przekracza możliwości rodziców (emocjonalne, osobowościowe). To rodzice muszą odpowiedzieć sobie na pytanie czy są  w stanie je zrealizować, bo może sami są  „niepoukładani ….” wtedy trzeba poszukać kogoś innego kto zrealizuje  te zadania. Wiele osób mówiło do mnie:  ”U tylu psychologów  już byłam i to nic nie dało” -a ja wtedy pytam: ”A ile zaleceń udało się Wam uczciwie zrealizować, a ile nie?”….. I tu jest diabeł pogrzebany!

NIE WYSTARCZY WIZYTA U PSYCHOLOGA – trzeba jeszcze realizować jego zalecenia. A TO ZAZWYCZAJ JEST NAJTRUDNIEJSZE!

Ale jak wygląda sama wizyta??

Psycholog przeprowadzi  wywiad (przebieg ciąży, choroby etc), będzie obserwował  rodzinę, ich wzajemne relacje, a szczególnie dziecko. Przeprowadzi badanie psychologiczne – rodzajów i możliwości jest tu bardzo wiele – nie da się wymienić, ale często przyjmuje ono formę zabaw więc dzieciom się nawet podoba😀 Psycholog poprosi również o dokumentację medyczną dziecka – warto ją ze sobą od razu zabrać.

Pierwsze spotkanie jest wstępem do pracy nad ewentualnym problemem. Najważniejszym jest nawiązanie kontaktu psychologa z rodziną. Spotkania przebiegają w różnych konfiguracjach: mama+psycholog, dziecko+psycholog , wszyscy razem, mama i tata bez dziecka. Psycholog może zaprosić na spotkanie dalszych członków rodziny, jeśli uzna taką potrzebę (czasem problem tkwi zupełnie nie tam gdzie wszyscy myśleli..). Niekiedy psycholog może zaproponować spotkanie w mieszkaniu dziecka, obserwację w przedszkolu czy innym naturalnym dla dziecka środowisku.

Po postawieniu diagnozy psycholog zaproponuje odpowiednie postępowanie terapeutyczne i wyjaśni rodzicom zasady terapii. Rodzice otrzymają wskazówki do zastosowania i zazwyczaj, z mocnym postanowieniem ich realizacji, wracają do domu. Dalsze losy terapii i jej skuteczność w dużej mierze zależą od wytrwałości rodziców. Dalsze spotkania  z psychologiem służą ocenie tego, CO SIĘ UDAŁO A CO NIE I DLACZEGO (!).

Doświadczam bardzo często, że samo dostarczenie  rodzicom wiedzy o prawidłowościach rozwoju dziecka jest wystarczające do rozwiązania problemu. Sami  dalej radzą sobie świetnie a PSYCHOLOG staje się ich KONSULTANTEM do wyjaśniania wątpliwości.

Oczywiście, bywa i tak że wizyta wykluczy psychologiczne podłoże zaburzeń i dziecko zostanie skierowane dalej do odpowiedniego specjalisty (np. neurologa).

UWAGA:

Zdarza się (ale bardzo rzadko), że jedna wizyta u psychologa w zupełności wystarczy! Przykład z mojego doświadczenia: mama przyprowadziła 10 latka z dziwnym i niepokojącym „tikiem głowy”. Po obserwacji dziecka (faktycznie „tikał” głową) i  rozmowie z mamą, moja diagnoza i zalecenie brzmiało – POTRZEBNY FRYZJER – zalecam ścięcie grzywki. Podziałało.

Pozdrawiam i wracam do szafy😀

Elżbieta