O uporze …

O uporze, czyli jak poradzić sobie z małym osłem!

upór02

Małe dziecko do ok. 1,5 roku życia jest nieporadne i całkowicie  zależne od rodziców. Jest zazwyczaj grzeczne i posłuszne. Przekraczając 2 rok nasza pociecha zaczyna uzyskiwać w pewnym zakresie autonomię. Nie wymaga ciągłej pomocy podczas karmienia, potrafi wspiąć się na krzesło, włączyć sobie iPada  …czyli W SWOIM POJĘCIU STAJE SIĘ SAMODZIELNE. Uzyskaną niezależność  chce powiększyć  poprzez upór.
UPÓR to ŚRODEK DO UZYSKANIA CELU. Celem –  wolność od zakazów i nakazów.
Rodzice mówią „ale z niego uparciuch”, nie wiedząc,  że  to  dopiero początek, bo dopiero W CZWARTYM ROKU życia dziecka W PEŁNI DOŚWIADCZĄ siły jego uporu. Czterolatek czuje autonomię i akceptuje swoją niezależność, ma świadomość swej odrębności, swych potrzeb  –  UPÓR ULEGA NASILENIU.
Siła uporu zależna jest od determinacji dziecka (jak bardzo czegoś chce) oraz uporu obserwowanego u rodziców. Pojawia się PARADOKS – konsekwencja w zachowaniu rodziców może być odbierana przez malucha jako upór i jest naśladowana. Poradzenie sobie z uporem dziecka to spore wyzwanie. Polecam NEGOCJOWANIE, ale tak by zdanie rodziców było decydujące.
Czasami warto ustąpić dziecku i pokazać,  że rodzice popełniają błędy – może maluch zechce ich naśladować także w tym względzie. Kategorycznie ODRADZAM tzw.” łamanie uporu”, no chyba  że chce się wychować osobę uległą. Pamiętajcie: dziecko ZAWSZE dąży do uzyskania więcej wolności niż dostaje! I to się nie zmieni😀

Pozdrawiam i wracam do szafy😀

Elżbieta

20130702_103901