Czesiociuch

X-factora kolejny sezon rozpoczęty, cała polska tefałeny ogląda, a że na czasie być chcemy – zaczynamy od krótkiego omówienia spuścizny Czesława Mozila, czyli tak zwanego CZESIOCIUCHA (www.czesiociuch.pl).

Niniejsza propozycja to, jak piszą autorzy, „ubrania oryginalne stylistycznie, które może nosić i siostra, i brat”. – w wolnym tłumaczeniu UNISEX.
Projektanci (Dorota Zielińska i Czesław Mozil) podkreślają, że „Ideą marki Czesiociuch jest postrzeganie dziecka jako pełnowartościowego człowieka.” Tej części nie zrozumiałyśmy, ale
przyjmujemy na wiarę – projektanty przecież się lepiej znają i czują głębiej.

Stylistyka generalnie niezła, jest modnie, pełen dizajn, 16k lajków na fejsbuku robi wrażenie, także i my zapragnęłyśmy posiąść owe Czechociuchy.

Dziś na tapetę wrzucamy spodnie kraciaste. W naszej ocenie krój modny i wygodny. Pantalony zwracają uwagę przechodniów a zwłaszcza mam zainteresowanych dobrą stylówką swoich pociech.
Materiał miły w dotyku (taki mizi-mizi) i przyjazny dla wybrednych nóżek. Projektanci zapewniają, że ubranka są „bezproblemowe w praniu” – absolutnie się zgadzamy – albowiem problem pojawia się dopiero „po wypraniu”.
Pomimo ręcznego potraktowania, jak zaleca producent, nie uchroniłyśmy się od supełków na ściągaczach a właściwie na całych spodniach (patrz zbliżenie na zdjęciu).

Reasumując, oko cieszy ale jakość materiału rozczarowuje.

Dla tych, których nie zrazi nasza krytyka i zapragną posiąść owy Czesiociuch wydając na niego ponad stoofkę mamy dobrą radę.

DOBRA RADA: ze względu na zaniżoną rozmiarówkę, ubranka należy kupować o rozmiar większe niż zazwyczaj!

J&Z 002